-No
nareszcie, tata!-pomyślałam, i szybko pobiegłam do drzwi.
Otworzyłam
je a moim oczom ukazał się wysoki i szczupły mężczyzna.
-Tatuś!-rzuciłam
się mu w ramiona.
-Cześć
kochanie, co tam u ciebie?
-Wszystko,
dobrze kiedy jedziemy do Rzymu?
-Po
jutrze, ale teraz chciałbym się wykopać i położyć bo jestem zmęczony ok?
-No
dobrze.
-Aha
zapomniał bym, w tych pudłach są prezenty dla ciebie poszperaj sobie
słonko-pocałował mnie
w
czoło i poszedł na górę
Włączyłam
radio, i zaczęłam rozpakowywać rzeczy było ich pełno; sukienki ,buty , bluzki,
spodenki,
kosmetyki,
słodycze...
Pełno
rzeczy wszystko przymierzyłam, obejrzałam i odłożyłam na półki.
Nagle
zadzwonił telefon
-Halo?
-Cześć
Kiti, masz czas?- Zapytała Kinga
-Jasne,
a co?
-
A dasz się wyciągnąć na lody, i może małe zakupy?
-ok,
a o której?
-za
godzinkę przyjdę ok?
-Spoko.
Poszłam
do pokoju, było bardzo gorąco więc ubrałam czarne spodenki, białą bokserkę na
to luźny szary sweterk
i
naszyjnik z sówką , zrobiłam sobie wysoką kitkę, rozczesałam grzywkę i usiadłam
na kanapie czekając
na
Kingę. Zadzwonił dzwonek do drzwi,
-wchodź
!
-ok,
gotowa ?
-Poczekaj
ubiorę buty
ubrałam
szare conversy do kostek.
-Tato
wychodzę!
I
wyszyłyśmy.
-O
twój tata już przyjechał ?
-Tak,
strasznie się cieszę. To gdzie najpierw idziemy?
-No
do naszej ulubionej cukierni.
-No
dobra.
Weszłyśmy
do sklepu gdzie wspaniale pachniało, i od razu zajęłyśmy ostatni wolny stolik.
-Co
chcesz? -Zapytała Kinga wstając od stolika
-Mmmm...
może dużego czekoladowego szejka ?
-Ok,
zaraz będę.
Patrzyłam
na Kinie która właśnie stawała na końcu kolejki.
-Przepraszam
wolne?- Niespodziewanie nad stolikiem pochylił się przystojny szatyn z
zielonymi oczami,
ubrany
w ciemne spodnie niebieskie adidasy z nike biały podkoszulek na to koszule w
kratę.
-Ymmmm...
No... y... znaczy taa-tak jasne sia-siadaj - nie mogłam wydusić z siebie żadnego
słowa
zauroczona
przystojnym chłopakiem.
*****************************************************
To chyba na razie najdłuższa notka, podoba się ? :****