Było
strasznie gorąco wszyscy stali blisko siebie, chociaż miałam okulary słoneczne
na nosie
Słońce
Strasznie
raziło.Dyrektor gadał chyba już z pół godziny, nie słuchając ani słowa kącikiem
oka
Co
chwilę spoglądałam na niego, był wyższy ode mnie o jakieś 10cm, miał brązowe
włosy i duże niebieskie oczy, ubrany był
w
białą koszule i czarne spodnie jak każdy. Nagle zabrzmiał dzwonek, wszystkie
birety poleciały w górę, i wreszcie rozpoczeły się wakacje.
Umówiliśmy się z kasą że pojedziemy rowerami nad jezioro, było ponad
30 stopni.
Filip(Tak
miał na imię brunet) też tam miał być. Poszłam do domu uczesałam się w wysoką
kitkę
Spuściłam
grzywkę ubrałam niebieski kostium kąpielowy i na to luźną bluzkę z flagą
ameryki,
Nasmarowałam
się starannie filtrem spakowałam wodę ubrałam czarne conversy i wsiadłam...
-Pa
mamo! - Krzyknęłam zamykając furtkę.
-Pa
pa. Uważaj na siebie -kszykneła przez okno.
-Tak
Tak jasne.
I
pojechałam. Spotkaliśmy się pod szkołą, Filip rozmawiał z Danielem i Michałem
(Najlepsi przyjaciele Filipa)
Podeszłam
do Bianki i Kingi (moje dwie przyjaciółki), Bianka jak zwykle opowiadała jak to
się
Obściskiwała
z Davidem ( chłopak Bianki)
-No
dobra wiemy, że chodzisz z Davidem, ale ty ciągle gadasz tylko o nim -
zdenerwowałam się i wybuchłam.
-Spokojnie
Kiti wiem, że nie masz chłopak i mi zazdrościsz – odprychneła
-Daj
jej spokój, to naprawdę denerwuje to, co powiedziałaś nie było miłe- wtrąciła
się Kinina.
-Laski
jedziemy? -Krzyknął Daniel
Wszyscy
ruszyliśmy po pół godzinie dojechaliśmy, od razu znalazłyśmy sobie fajne
miejsce cieniu
Pod
drzewem. Rozłożyłam koc zdjęłam ciuchy, i sama poszłam zobaczyć jak woda.
Wpatrzyłam się
W
jej nurt, która była dosyć ciepła, znagla poczułam czyjś oddech na moich
plecach zanim
Zdążyłam
się obrócić byłam przewieszona przez ramie Filipa zaczęłam krzyczeć i kopać,
ale on nie zwracał na to
Uwagi,
dziewczyny z chłopakami tylko się śmiali, a ja byłam coraz głębiej z Filipem,
nagle znajdowałam się pod wodą.
Wynurzyliśmy
się;
-Ty
idioto!- Krzyknęłam śmiejąc się.
Zaczęliśmy
się śmiać, uśmiechną się do mnie a ja spojrzałam w jego wielkie błękitne oczy.
Ale
ta chwila długo nie trwała, bo zaraz reszta weszła i chłopaki zaczęli się
podtapiać, nie mogliśmy
Ze
przestać się śmiać. Nagle Filip chwycił mnie za biodra i namiętnie pocałował...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz