czwartek, 12 lipca 2012

Rozdział 1


Było strasznie gorąco wszyscy stali blisko siebie, chociaż miałam okulary słoneczne na nosie
Słońce
Strasznie raziło.Dyrektor gadał chyba już z pół godziny, nie słuchając ani słowa kącikiem oka
Co chwilę spoglądałam na niego, był wyższy ode mnie o jakieś 10cm, miał brązowe włosy i duże niebieskie oczy, ubrany był 
w białą koszule i czarne spodnie jak każdy. Nagle zabrzmiał dzwonek, wszystkie birety poleciały w górę, i wreszcie rozpoczeły się wakacje.
 Umówiliśmy się z kasą że pojedziemy rowerami nad jezioro, było ponad 30 stopni.
Filip(Tak miał na imię brunet) też tam miał być. Poszłam do domu uczesałam się w wysoką kitkę
Spuściłam grzywkę ubrałam niebieski kostium kąpielowy i na to luźną bluzkę z flagą ameryki,
Nasmarowałam się starannie filtrem spakowałam wodę ubrałam czarne conversy i wsiadłam...
-Pa mamo! - Krzyknęłam zamykając furtkę.
-Pa pa. Uważaj na siebie -kszykneła przez okno.
-Tak Tak jasne.
I pojechałam. Spotkaliśmy się pod szkołą, Filip rozmawiał z Danielem i Michałem (Najlepsi przyjaciele Filipa)
Podeszłam do Bianki i Kingi (moje dwie przyjaciółki), Bianka jak zwykle opowiadała jak to się
Obściskiwała z Davidem ( chłopak Bianki)
-No dobra wiemy, że chodzisz z Davidem, ale ty ciągle gadasz tylko o nim - zdenerwowałam się i wybuchłam.
-Spokojnie Kiti wiem, że nie masz chłopak i mi zazdrościsz – odprychneła
-Daj jej spokój, to naprawdę denerwuje to, co powiedziałaś nie było miłe- wtrąciła się Kinina.
-Laski jedziemy? -Krzyknął Daniel
Wszyscy ruszyliśmy po pół godzinie dojechaliśmy, od razu znalazłyśmy sobie fajne miejsce cieniu
Pod drzewem. Rozłożyłam koc zdjęłam ciuchy, i sama poszłam zobaczyć jak woda. Wpatrzyłam się
W jej nurt, która była dosyć ciepła, znagla poczułam czyjś oddech na moich plecach zanim
Zdążyłam się obrócić byłam przewieszona przez ramie Filipa zaczęłam krzyczeć i kopać, ale on nie zwracał na to
Uwagi, dziewczyny z chłopakami tylko się śmiali, a ja byłam coraz głębiej z Filipem, nagle znajdowałam się pod wodą.
Wynurzyliśmy się;
-Ty idioto!- Krzyknęłam śmiejąc się.
Zaczęliśmy się śmiać, uśmiechną się do mnie a ja spojrzałam w jego wielkie błękitne oczy.
Ale ta chwila długo nie trwała, bo zaraz reszta weszła i chłopaki zaczęli się podtapiać, nie mogliśmy
Ze przestać się śmiać. Nagle Filip chwycił mnie za biodra i namiętnie pocałował...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz