Dojechaliśmy,
byłam tam jeden dzien. nie działo sie nic ciekawego; jeździłam na koniach
chodziłam po łące
I
ogólnie gadałam z moją kuzynką. Wróciliśmy bardzo późno, miałam tam spać, ale
namówiłam ciocie
żeby
mnie zawiozła do domu, bo chciałam jak najszybciej zobaczyć się z tatą, umyłam
się i poszłam
spać.
Obudziłam się około ósmej, wszystko robiłam bardzo leniwie, poszłam do łazienki
umyłam twarz,
uczesałam
i wyprostowałam włosy, pomalowałam rzęsy tuszem i nałożyłam wiśniowy błyszczyk
na
usta,
ubrałam na siebie jasne rurki i szarą bluzkę z myszką Miki. Ogarnęłam w pokoju.
Mozolnie
schodziłam
po schodach, ciocia już była w pracy. Gdy wreszcie doszłam do kuchni wyciągnęłam
z szafki miskę i płatki z szuflady łyżkę,
a
z lodówki mleko i zaczęłam przygotowywać śniadanie, tata miał być po piętnastej
a była już
jedenasta,
po zjedzeniu śniadania włączyłam telewizor, po godzinie zaczęłam czytać jakiś
katalog i
przysnęłam.
Gdy się obudziłam było już za pięć trzecia, ucieszyłam się, bo lada chwila
zobaczę tatę.
Włączyłam
laptopa, weszłam na fb przeglądałam zdjęcia znajomych, gdy nagle zadzwonił
dzwonek do drzwi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz